Nie miałam na siebie pomysłu i zaczęło mi to nieco przeszkadzać, bo przecież musiałam się czymś zająć w żuciu. Studia mnie nie interesowały, bo wolałam iść do pracy, ale bez doświadczenia zawodowego, to nikt nie chciał mnie przyjąć. Bardzo trafną podpowiedź otrzymałam od swojej mamy.

Poprowadzenie własnego salonu po ukończeniu kursu kosmetycznego 

roczny kurs kosmetycznyMama wiedziała, że uwielbiałam się malować i interesowałam się kosmetykami. Dlatego powiedziała, że powinnam wybrać się na roczny kurs kosmetyczny, po którym będę mogła otworzyć własny salon. Pomysł był genialny, ale nie miałam pojęcia gdzie szukać takich kursów no i drugą kwestią były finanse. Kiedy byłam w urzędzie pracy, to jedna urzędniczka podpowiedziała mi, że mogę dostać pieniądze na taki kurs, który dzięki temu odbędę całkowicie bezpłatnie. Wypełniłam wszystkie formularze i czekałam na decyzję. Przyszła ona po tygodniu i mogłam iść na kurs, który opłacił za mnie urząd pracy. Zdążyłam w terminie, bo kurs zaczynał się już w poniedziałek. Obecnych było wiele osób takich jak ja i nawiązałam ciekawe znajomości. Było dużo zajęć z wiedzy teoretycznej na początku, jednak później zajęłam się tylko praktyką. Do dyspozycji miałam modelkę, którą mogłam malować i wykonywać zabiegi kosmetyczne na jej twarzy i ciele. Radziłam sobie całkiem nieźle, ponieważ trener nie raz to powtarzał. Interesowałam się tym tematem i chciałam uzyskać jak największą wiedzę i doświadczenie po tym kursie. Dobrze, że się na niego zapisałam.

Otworzyłam własny salon kosmetyczny zaraz po ukończeniu kursu. Zaciągnęłam kredyt na zakup profesjonalnego sprzętu kosmetycznego i miałam zajęcie, które mnie interesowało. Mama cieszyła się, że odnalazłam własną drogę w życiu zawodowym i wspierała mnie jak tylko mogła.