Uwielbiałem sierpień, ponieważ wtedy miałem największe obroty w sklepie. Sprzedawałem akcesoria szkolne i plecaki a w tym okresie zawsze miałem oblężenie. Często też sprowadzałem do sklepu nowości, bo dzieciaki to chciały mieć modne plecaki czy zeszyty. 

Spore zainteresowanie plecakami dla dzieci 

plecak dla pierwszoklasisty herlitzJeszcze w kwietniu sprawdziłem, że tegorocznym hitem był plecak dla pierwszoklasisty herlitz i musiałem ten produkt sprowadzić do swojego sklepu. Skontaktowałem się z przedstawicielem firmy, który takie plecaki oferował. Nie wiedziałem jaką ilość zamówić, bo planowałem wszystko sprzedać przed rozpoczęciem roku szkolnego i dlatego przeprowadziłem sobie statystyki. Policzyłem dokładnie ile plecaków sprzedawałem przed wrześniem i na tej podstawie dokonałem zamówienia. Dojechały do mnie plecaki dla pierwszoklasistów w ilości trzydziestu sztuk. W każdej chwili mogłem zamówić większą ilość w razie konieczności. Już w czerwcu zaczęli się u mnie pojawiać klienci, którzy szukali wyprawek dla swoich pociech. Klienci lubili rozłożyć sobie wydatki, żeby nie mieć obciążenia finansowego w jednym miesiącu. Sprzedałem do lipca dwadzieścia sztuk plecaków i byłem pod wrażeniem. Wiedziałem też, że największa fala klientów dopiero nadciągnie i z tego względu zamówiłem więcej tych plecaków dla pierwszoklasistów. Jeden wziąłem dla córki mojej siostry, która we wrześniu szła do pierwszej klasy. Plecak bardzo jej się spodobał a siostra podziękowała mi za tak ogromny prezent. Plecaki zrobiły niezłą furorę.

Sprzedaż szła mi dobrze do końca roku, ponieważ co chwilę ktoś przychodził na zakupy. Miałem zadowalające dochody, które znacznie wyprzedziły te z zeszłego okresu. Zdecydowałem regularnie śledzić nowości na rynku i wprowadzać je regularnie do sprzedaży.